Ściganie w Warszawie
Gnietliśmy ostro z ziomkami wczoraj Mostem Siekierkowskim naszymi nowymi autami. Ja co prawda przekonfigurowałem tylko ustawienia komputera, ale chciałem się przelecieć i potowarzyszyć ziomkom i nacieszyć się ich nowym zakupem. Przemykaliśmy koło firmy Maxpol i dalej Mazowiecką mknęliśmy przed siebie. Łukasz doczepił do swojego Lanosa profile do diod led i wyglądał jak świecąca się choinka- niezbyt lubię te dodatki
Wszystko byłoby spoko gdyby nie przykra opcja. Jak zwykle, człowiek się cieszy wolnością, to pojawia się policja. Zahaltowali wszystkich nas trzech. Duża prędkość i Maćkowi oberwało się po portfelu także dodatkowo za gadżety na samochodzie
No i spisywanie, gadka – szmatka - „dlaczego panowie tak ostro jadą? A gdzie to się tak śpieszy?”. Blabla. No i tyle z fajnego wyjścia. Ziomki się nacieszyli bardzo… Niestety województwo mazowieckie nie jest odpowiednim miejscem do szybkich samochodowych wypadów. Ale cóż - takie nasze zainteresowania. I póki mamy hajs na mandaty, będziemy jeździć wieczorami po mieście i cieszyć się swoimi samochodami. Do zobaczenia na drodze.
