Darmowe Pozycjonowanie


Artykułów w bazie: 7434
Darmowe artykuły z linkiem

Canon Powershot G9 jest już w sprzedaży. Następca G7 i jego możliwości!

Canon PowerShot G9 – Niemal równo rok po ukazaniu Canona PowerShot G7 Canon przedstawił jego następcę. Model PowerShot G9 przejmuje podstawowe właściwości poprzedniego modelu, czyli stabilizację matrycy, 6-krotny zoom optyczny i manualne tryby ekspozycji, zastępując matrycę na 12-megową, powiększając ekran LCD do 3-calowej przekątnej i przywracając model zapisu surowych plików RAW.

Seria PowerShot G od zawsze była kierowana do profesjonalnego użytkownika. Jej znaczenie zmalało co prawda minimalnie od czasu, kiedy ceny lustrzanek cyfrowych spadły do wymiaru ukazanego trochę wcześniej właśnie z rynku zaawansowanych kompaktów, jednak nadal ma dużo użytkowników. Aczkolwiek w ukazanym około rok temu aparatowi G7 nie dano jednej z najważniejszych dla profesjonalistów funkcji, chodzi o możliwości rejestracji surowych plików RAW. Dobrze, że firma poszła po rozum do głowy i teraz ta premiera oferuje opcję RAW. Ukazujemy serię Canon PowerShot G9.

Elementarne właściwości pozostały bez zmian w odniesieniu do poprzedniego modelu – wymiary są identyczne, identycznie co do liczbie trybów pracy, rodzajowi obsługi (tutaj zastosowanego z lustrzanek pokrętła nawigacyjnego na tylnej ściance) i systemu optycznej stabilizacji obrazu. Także wymiar zooma jest identyczny (ekwiwalent przedziału 35-210 mm w małym obrazku), jednakże tu ze względu na inną wielkość matrycy pojawiła się zmiana w ogniskowej nominalnej. Nie zmieniło się natomiast jego światło - F2.8-4.8.

Pomimo mocnego podpieraniu się na poprzedniku PowerShot G9 to jednakże inny aparat, który posiada plusy G7, dodając kilka nowych dodatków. Nadmieniliśmy już o rządanej przez klientów funkcji zapisu RAW-ów. Nowy jest też sensor obrazowy - G9 rejestruje foto i filmy dzięki matrycy CCD o rozdzielczości 12,1 Mp efektywnych w rozmiarze 1/1,7 cala (G7 - 10 Mp, 1/1,8 cala). Warto podkreślić pozostawiono konieczny już system detekcji twarzy, ale rozszerzono jego efektywność i funkcjonalność. Teraz użytkownik będzie mógł ręcznie wybrać jedną z twarzy znajdujących się w kadrze (spośród maks. 35 identyfikowanych przez G9) i podążać za nią również, kiedy zmieni swoje położenie. Zdolność kadrowania polepszy duży 3-calowy ekran LCD (230 tys. punktów).

Zachowano szybki procesor obrazowy Digic III (nadal najnowszy w cyfrówkach Canona), wizjer lunetkowy umożliwiający kadrowanie przy mniejszym pobieraniu baterii i dostęp do ekwiwalentu ISO 1600. Nie zmienił się również przedział czasów migawki (15-1/2500 s) oraz forma nośników pamięci (SD/SDHC). Do stałej listy programów tematycznych oraz manualnych trybów ekspozycji dopisały się również dwa tryby ustawień użytkownika - to następny ukłon w stronę zaawansowanych fotoamatorów.

Firma przekonuje, że w odniesieniu do poprzedniego modelu polepszono trochę wygodę trzymania aparatu – niby udoskonalono grip, a na tylnej części zrobiono wyżłobienie na kciuk. Koniecznie musimy zwrócić uwagę na polepszoną funkcjonalność, w odniesieniu o współpracę z dodatkowymi lampami błyskowymi. Canon PowerShot G9 nie tylko ma gorącą stopkę, ale również również jest kompatybilny ze sterownikiem Canon Speedlite Transmitter ST-E2, umożliwiającym na bezprzewodowe sterowanie wieloma lampami. Poza tym pozwolono na zmianę właściwości najnowszego flasha Speedlite 580EX II z poziomu menu G9. Canona warto zaopatrzyć w jakiś dodatkowy obiektyw taki jak np Canon 50 1.4. Dzięki niemu nasz aparat da lepsze efekty i będzie lepiej wykorzystany. Polecam.

Comments are closed.

Tanie Koszulki - Paznokcie - Ksiazka telefoniczna - M jak Milosc - Zaklady sportowe - Mlode artykuly - Artykuly - Arty z linkiem -