Darmowe Pozycjonowanie


Artykułów w bazie: 13672
Darmowe artykuły z linkiem

Problemy logistyczne

Kilka lat temu miałem niewielką firmę. Sama działalność tejże firmy jest mało ważna, w każdym razie nie jest to przedmiotem tego opracowania, a więc nie skupiajmy sie na tym. Wiele firm prowadzących działalność polegającą na sprzedaży czy produkcji towarów po jakimś czasie musi zmierzyć się z poważnym problemem jakim jest logistyka.

Bardzo często wymagania, jakie stawia przed właścicielami firm problem zarządzania surowcami, półproduktami, transportem i magazynowaniem przerastają ich umiejętności, a czasem również ich możliwości. Co robić, jakoś trzeba tym zarządzać. W dużych konglomeratach problemem zajmują się całe działy speców, ludzi, którzy spędzili godziny całe na studiowaniu tego tematu, są do tego przygotowani i w związku z tym pewnie sowicie opłacani. Cóż ma jednak robić nieduży biznesman, a takim właśnie właścicielem firmy byłem ja, jakiś czas temu.

Rozwiązania:

Właściwie ma on tylko dwa wyjścia. Pierwsze, to oddanie takich spraw jak transport, magazynowanie, w ogóle cała logistyka, jakiejś firmie z zewnątrz. Tu niewielki biznes może natknąć się na barierę nie do przejścia.
Szczególnie trudne jest to w wypadku firm zaczynających dopiero wyprawę po wezbranych wodach gospodarki. Otóż rozwiązania proponowane przez koncerny specjalizujące się w temacie logistyki są szykowane na miarę olbrzymów. Gdy pada słowo magazynowanie, wspomina się o tysiącach metrów kwadratowych powierzchni magazynów, gdy mowa jest o transporcie, zaraz ktoś wspomina o konwoju ciężarówek, towarowych składach pociągów, czy transporcie statkami. Owszem, tak, wielka fabryka aut czy awionetek mogłaby rozważać tego typu propozycje, ale przecież nie jednoosobowa firemka, której miesięczny obrót to 5 - 7 tysięcy złotych. A właśnie, olbrzymim rozwiązaniom towarzyszą i olbrzymie honoraria. To prawda, można przytulić sie do jakiegoś dużego ładunku i przy okazji przewieźć swoje towary czy półprodukty, ale o ile kompanię ściągającą zza morza trzy statki wypełnione towarem co miesiąc stać na to, a nawet specjalnie nie odczuwa tych kosztów, o tyle małego Jasia z malutkim biznesem nie stać na opłacenie jednej paletki na pokładzie tegoż okrętu, a taką opłatę opłakiwał będzie jeszcze bardzo długo.

Jest także inne rozwiązanie tego problemu, czyli syzyfowa próba samodzielnego dźwignięcia tematu. Będzie to co prawda logistyka przez małe \\\\\\\\\\\\\\"l\\\\\\\\\\\\\\", bo obierane rozwiązania, znajomość przepisów itp, będą tylko i wyłącznie takie, jak w danym momencie potrzeba, ale przez jakiś czas można tak działać. Któregoś słonecznego jednak dnia do twych wrót zapukać może urzędnik i udowadniając, że przez ostatnie 5 - 10 lat źle interpretowałeś jakiś tam akapit w jakiejś tam ustawie, wystawić może spory rachunek. I to jest poważny problem, bo taka kara przeważnie też jest określana na miarę olbrzymów. Oni by tego nie odczuli, dla ciebie to koniec własnego biznesu.

Mały przykład z własnego doświadczenia

Produkty, które wytwarzała moja firemka trzeba było gdzieś sprzedać. Musiałem więc dogadywać się jakoś z wszelkiego rodzaju dystrybutorami, a ponieważ prowadziłem firmę iście mikroskopijną, to owe sklepy i sieci sklepów dyktowały warunki. I tak pewnego dnia okazało się, że moje produkty, by zostały rozprowadzone, muszą posiadać kody kreskowe. Wygląd kodu kreskowego oczywiście znam, ale nie miałem pojęcia jak tą sprawę ugryźć. Zamiast zajmować się swoją działalnością, musiałem dokształcać się w zagadnieniach dorosłej logistyki.
W końcu dowiedziałem się, że jest cały taki system i po prostu można wejść w jego skład. Naturalnie za pewną opłatą, dla niektórych to mało, dla mnie wiele. Ponadto jako niemowlę w kosmosie kodów paskowych co i rusz miałem nowe kłopoty i wątpliwości, każda konsultacja i każde szkolenie kosztowały po prostu majątek. Do tego przez zarządzających całym programem zasypany zostałem stertami ankiet do uzupełnienia. Chwilami wręcz pytano o dane, których nie zawsze chciałem ujawniać, ale musiałem pod groźbą usunięcia z programu. Tak oto zostałem wrobiony w sprawy zupełnie mi niepotrzebne. W końcu doszło do tego, że nim w pełni wdrożyłem ten cholerny system kodów kreskowych, moja firma zbankrutowała… właśnie pod ciężarem tego typu głupot.

Comments are closed.

Tanie Koszulki - Paznokcie - Ksiazka telefoniczna - M jak Milosc - Zaklady sportowe - Mlode artykuly - Artykuly - Arty z linkiem -