Hurtownia odzieży używanej
Żeby rozkręcić interes, trzeba wyrobić sobie markę. To jest podstawowa zasada, która przekłada się również na handel rzeczami z drugiej ręki. Chodzi również o to, żeby przekonać klientów, że w takim sklepie może ładnie pachnieć, estetycznie wyglądać. W naszej sieci nie kupujemy ubrań na wagę. Osobiście czuwam nad tym, żeby ciuchy były w świetnym stanie i pochodziły od znanych producentów – mówi pracownik sklepu z odzieżą używaną na ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Właściciele popularnych secondhandów, nie narzekają. Ale twarde zasady konkurencji pokazują, że szanse na godne przetrwanie mają sieci i ogromne hale. Dzieje się tak, ponieważ im więcej towaru się sprowadza, tym jest on tańszy. W takiej sytuacji można sobie nawet pozwolić na różnego rodzaju promocje. W Koninie za spodnie jeansowe zapłacimy 8-10 zł, koszulki t-shirt 2-6 zł. W soboty ceny spadają o połowę. W części lumpeksów odzież sprzedawana jest na wagę. Cena kilograma wynosi 19-20 zł. W lumpeksie oferującym odzież skandynawską, najdrożej jest w poniedziałek 40 zł, potem z każdym dniem do soboty cena spada o 5 zł.
Polacy coraz śmielej dokonują zakupów w ciucholandach. Nie żeby tylko z powodu braku pieniędzy ale też z czystej chęci wyrwania jakiegoś niepowtarzalnego ciucha. Zdaża się że lumpeksy odwiedzają zamożni ludzie, którzy mają swój styl. Co zrobiś w sytuacji gdy nasz nowy nabytek ma wadę ukrytą, której nie dostrzegliśmy wcześniej? Konsument może reklamować odzież używaną. Prawo do reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową może jednak zostać skrócone do roku. Nie możemy reklamować towaru z uwagi na wadę, o której wiedzieliśmy w momencie zakupu, lub z powodu której odzież była przeceniona. Należy pamiętać o zachowaniu dowodu zakupu (paragonu), bo on ułatwi nam późniejsze dochodzenie roszczeń. Z reguły sklepy z używaną odzieżą nie przyjmują zwrotu, tylko dlatego, że konsument się rozmyślił. Dlatego najlepiej umówić się wcześniej ze sprzedawcą co do ewentualnej wymiany. Zwrot towaru, który nie ma wad, zależy wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy. To, że odzież jest używana i tańsza nie pozbawia nas prawa do reklamacji, jednak zakup powinien być przemyślany.
Najmodniejsze w tym sezonie i modzie ciążowej barwy, to wszelkie odcienie czerwieni, zieleni, różu oraz żółci. Dopełnieniem tej palety barw są ponadczasowe kolory - głęboka czerń i niewinna biel. Dzięki tym kolorom kobiety mogą czuć się jak wiosna i lato, otulając swoje ciała najpiękniejszymi odcieniami tych pór roku. Obecnie w modzie niezwykle ceni się najwyższą jakość materiałów, co zapewnia piękną barwę i nieskazitelny wygląd naszych ubrań, nawet po wielu praniach. Oczywiście nie zabraknie ulubionego i ponadczasowego dżinsu, w postaci długich spodni, rybaczek, krótkich spodenek oraz spódnic. A gdzie to wszystko można kupić? Oczywiście można wybrać się do centrów handlowych, gdzie w markowych sklepach zapłacimy za takie rzeczy majątek. Ale czy nie warto rozważyć takiej opcji, by wybrać się ze znajomymi do sklepu z odzieżą używaną? Odzież używana to obecnie nie odpad i szmaty, lecz wysokiej jakości ciuchy nieraz niczym nie odbiegające od ich nowych odpowiedników.
Młodzi przedsiębiorcy w zamian za pieniądze z urzędów pracy zobowiązują się do prowadzenia działalności przez rok. Otrzymane środki mogą wydać na zakup urządzeń oraz opłacenie kosztów ubezpieczenia. Po upływie 12 miesięcy mogą zrezygnować z biznesu i ponownie zarejestrować się w pośredniaku. Ale tylko nieliczni są do tego zmuszeni. Większość utrzymuje i rozwija swoje firmy. W Poddębicach na 180 osób, które do końca 2006 roku skorzystały z dotacji, interes nie powiódł się tylko siedmiu pechowcom. W Zduńskiej Woli na bezrobocie wróciło 27 osób, w Pabianicach 33, a Zgierzu 31. A jaka działalność cieszyła się największym powodzeniem? Oczywiście ciucholandy. W obecnych czasach dostęp do hurtowni w których jest odzież używana jest ogromny. Ceny też nie są wygórowane więc nic nie stoi na przeszkodzie by taki interes otworzyć.
